Smectę już jej dałam i śpi , a wieczorkiem dam tą osłonkę.
Dziś nie wychodzimy na spacer, bo i tak wiatr jest nie za fajna pogoda. Słyszałam od koleżanek że właśnie wirus panuje i padło akurat na Julkę.. ale będzie dobrze, jest radosna, gdyby nie ten brak apetytu i rzadka kupka to by było wszystko ok, ale mam nadzieje, że już będzie lepiej i lepiej :))
Wczoraj Julcia nic prawie nie zjadła, ale na szczęście dużo pije więc nie grozi jej odwodnienie, jest taka kochana, najgorsze jest kiedy dziecko ma zły stan zdrowia :(:(
Do następnego napisania 30.03.

