Moja Juleńka już nie śpi od kilku dni znów w dzień, ale mi to już nie przeszkadza bo i tak w miare jest grzeczna ;] i szybko chodzi spać 19-19:30 :)) i mamy wolny cały wieczór i czas dla siebie :)
Poza tym śpi całą noc, rzadko już się zdarza, że się przebudzi w nocy, nie mogę narzekać!
co tam z odpieluchowaniem ? codziennie robi do nocnika sama ściąga majteczki i siada na nocnik, czasem woła sisi żeby ją sadzać, różnie to bywa, ale robi zawsze. Mamy problem niestety z kupką, bo Julka wykorzystuje to, że na spacerki zakładam pampersa i robi wtedy kupkę, bo tak to jak byśmy nie wyszły to by pewnie nie zrobiła, ale nie raz była kupka w nocniku, ale Julka chyba sie boi robić kupkę.. :/ ale poczekam cierpliwie, mam nadzieję, że się jakoś przekona ;]] poza tym będziemy już kupować pampki na sztuki bo nie opłaca się kupować całej paczki, zostało nam 10 pampersów z całej paczki co kupiliśmy 2 miesięce temu. Jakoś pomalutku się oduczy od pampersów, chcuałabym żeby wołała, że chcę kupkę, no ale jeszcze nie czas.. i tak jest dobrze tracimy 1 pampers na pare dni, idzie tylko na kupkę. Poza tym u kogoś siada na wc i robi siku jak jej się chce, ale jak ma pampersa u kogoś to jak jej sie zachce to nie woła, ja sama ją sadzam na deske. Muszę być bardziej cierpliwa w tych sprawach, myślę, że do końca roku zostanie odpieluchowana fajnie by było, to by było miłe zakończenie roku ;p;p
Powiedzcie mi jak u Was jest z jedzeniem ? Moja Jula nic nie chce jeść, muszę jej dawać na siłę, jak bym ją nie karmiła to by nic nie zjadła, to niejadek :(:/ poza tym jak jej robię chleb lub bułki to je co na wierzchu, lub zlizuje a kanapka cała lub bułka zostaje i jakie z tego jedzienie żadne.. to już trwa długo, marzy mi się żeby zjadła całą kanapkę,a ona nie chce, albo drożdżówki je co na wierzchu lub w środku wygrzebuje co jest a tak to nie zje całej.. coś tam poskubie ale prawie całą zostawia.. nie wiem już co robić.. np płatki z mlekiem, to same je, a mleko zostawia.. :/ i muszę jej sama dawać ile to będzie jeszcze trwać ?
Spacer z Julką ostatnio nie jest za wesoły, ucieka mi znów i nie chce chodzić za rękę, no czasem się zdarza ale sporadycznie, że idzie, poza tym robi fochy, siada na chodniku, nawet mogłaby się kłaść jak bym ją nie podnosiła z chodnika.. :/ U Was też tak jest ? lub było? jak to zmienić ? ja nie wiem co w tą dziewczynę wstąpiło?! normalnie bunt dwulatka się ciągnie i ciągnie i ile jeszcze będzie trwać ?
Ok to Tyle na dzisiaj. ;-]
Na koniec wstawiam foty z zabawy porannej Juleczki ;-)
Pozdrawiam


