wtorek, 5 lipca 2011

SKAZA BIAŁKOWA

Tak jak w tytule, od paru dni Julia ma plamy czerwone na policzkach i na szyjce, a ja nie wiedziałam czemu, dziś byłyśmy u pediatry i przepisała NUTRAMIGEN 1 mam podawać z mlekiem tym co małą dokarmiałam czyli z NAN Pro1, ale, że już od kilku dni mała najada się moim mlekiem, to nie muszę dawać jej sztucznego mleka, np jak gdzieś na dłużej jak wychodzimy to biorę jej butelkę z mleczkiem, a najlepsze jest w tym wszystkim to, że po cesarce miałam dietę  która nazywa się DIETA WYSOKOBIAŁKOWA przeciwieństwo, i dlatego mała ma tak przez tą dietę, ale już wolę zmienić dietę i karmić nadal piersią jak najdłużej, bo wiem,że to dla dziecka najlepsze, a tym bardziej że teraz się najada. Julka od kilku dni dlatego taka niespokojna jest i płaczę często bo ją to swędzi. Pozwolę sobie z internetu wkleić moją dzisiejszą dietę na którą się przenoszę.


Co jeść przy skazie a czego nie?

Co może jeść mama karmiąca niemowlaka ze skazą białkową:

mięso drobiowe
mięsko królicze
ryż
kasze
ziemniaki
makaron
marchewkę
kalafior
brokuły
brukselkę i kapustę w małych ilościach (uwaga wzdęcia)
żółtko jaja (nie wolno białka)
mleko sojowe (co do tego niektórzy maja wątpliwości)
owoce (najlepiej zrezygnować z owoców cytrusowych, powodują uczulenie)
.........

Czego nie jeść:

białko jaja
mięsa czerwone w dużych ilościach
czekolada (powoduje uczulenia)
orzechy (powodują uczulenia)
miód (powoduje uczulenia)
produkty mleczne i mleko pochodne
grzyby
cebula, czosnek (uwaga wzdęcia)
groch
kapusta
ogórki, szczególnie kiszone i korniszony
pomidory
ostrożnie z sałatą
..........

Skaza białkowa to pewnego rodzaju uczulenie w szczególności na mleko. 
Jeśli karmi się piersią trzeba odmówić sobie wszystkiego. 
Przy dzieciach alergicznych wskazane jest by karmić piersią do 6 miesiąca, jeśli to oczywiście możliwe i mama wytrzyma takie katorgi niejedzenia. 
 Jak widzicie są pewne ograniczenia, ale wszystko zrobię dla mojej córeczki.
jak coś to na tej stronie wszystko piszę.
Kochane 3 majcie kciuki żeby to szybko Julci znikło.!
Kocham M&J ;* 




 Juleczka leży  prawie gotowa do wyjścia ;-p


Julka ze swoim Wujkiem Krystianem - przyszłym chrzestnym ;-]



P.S. nadrobię u Was zaległości jak będę mieć więcej czasu.
Pozdrawiam:*

18 komentarzy:

  1. Agatko Julka jest po prostu przesłodka:) mogłabym się gapić na jej zdjęcia godzinami:D dalej czekam na Wasze rodzinne zdjęcie:) buziaki wielkie:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuuuu... to szkoda :( Teraz mało które dzieciątko nie ma skazy białkowej... Całe szczęście, że mimo wszystko możesz karmić piersią i nie musisz przechodzić na karmienie sztuczne... :)
    Buziaczki :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Igor też miał i też nutramigen jadł aż do 10 miesiąca. Nic strasznego. Akurat u nas gładko to przeszło.I od 10 m je normalne mleko Bebiko. Także z tego dziecko wyrasta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dasz radę, Jordan też miał skazę białkową :p Karmiłam go piersią ponad 4 miesiące, ale przestało mu wystarczać i przeszliśmy na Nutramigen. Po tym mleku kupa śmierdzi 100 razy bardziej niż zwykła ;p Pocieszenie w tym, że skaza mija :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm... a przypadkiem mięso drobiowe nie zawiera wysokiej ilości białka? Dziwne mi się to wydaje w tym wykazie, skoro w diecie wysokobiałkowej (np. ostatnio sławny Dukan) głównie je się takie mięsa.
    Zresztą wpisz w google mięso drobiowe białko i samo wyjdzie :P
    Zazdroszczę karmienia cycem, naprawdę. Dużo tańsze, ale czy lepsze - to zależy. My dawaliśmy małej mleko Enfamil Premium - Bebiko młodą uczuliło w pierwszym miesiącu a reszta typu NAN itp nie przechodziła jej przez gardło. A i po tym mleku nie mieliśmy ani jednej kolki ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj nie dobrze. Oby tylko Juleczce to zniknelo. Trzymam kciuki. Pozdrawiam michasiowa-para

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój Kubuś też miał skazę. Na szczęście jak odstawiłam produkty mleczne, to przeszło :) Właściwie po dwóch dniach już mu zniknęły te plamki z twarzy :) Dodatkowo smarowałam mu policzki maścią Linomag z cynkiem, żeby nie swędziało. I naprawdę mu pomagało! Polecam Ci tę maść! Niedroga, bo niecałe 10 zł kosztuje, a bardzo skuteczna ;)
    Ja nadal tylko piersią karmię, więc nie mam problemu z mlekiem sztucznym.
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Skaza białkowa wychodzi po 3 miesiącu! Idź skonsultować z drugim pediatra. Mojemu tez zdiagnozowała a to była kolka i trądzik noworodkowy...
    Małe takie do 3 miesiąca czyszczą organizm po porodzie z tego co było w brzuszku! Wychodzi to w postaci krost, wysypek, pypci, pryszczy. Jak przejdziesz na ta dietę to szybko skończysz karmić bo organizm nie wyrobi.
    Dopiero dobra pani pediatra mnie uświadomiła, że skaza białkowa jest teraz modna bo:
    1. nie udowodnisz ze to na mleko bo takiego małego się nie bada
    2. ma się szybko mamę z głowy
    3. takie dzieci dzis na coś reagują alergicznie a jutro już nie, bo układ trawienny się rozwija, a najgorsze co można zrobić to zaatakować go mieszanką, która nie ma żadnych przeciwciał chroniących jelita dzidziusia - zniszczy całą florę jelitową maluszka!!
    Polecam Ci najpierw Probiotyk (np dicoflor) który chroni przed takimi skutkami alergii!
    Przy skazie białkowej ponadto są bardzoooo brzydkie kupy - nie pomyliło by ci się ze zdrowa kupą! Był by śluz, ropa, krew itd.
    Nie daj się od razu wpędzić w mieszanki!
    Mówię ci skonsultuj z drugim lekarzem! Ja miałam tez byc na takiej diecie i wiesz co - powiedziałam, że mam to w nosie i co? Młody miał wysypki różne od różnych rzeczy, ale nie od jedzenia. Taka wysypka może być reakcją na wodę, kosmetyki, pot mamy, pot taty, pyłki... ale pediatrzy szybko orzekają że to pokarm - spytałaś na jakiej podstawie stwierdził tą alergię? A kolejna sprawa to jak masz stwierdzoną taka alergie - nietolerancję - to lekarz powinien cie skierować do alergologa, a nie sobie sam ustalać ci diety. No to tak na szybko bo się oburzyłam jak przeczytałam. Moje wszystkie koleżanki miały z dziećmi skazę i jak ja się zbuntowałam to one też i okazało się, że zaczęły jeść masło i mleko i wszystko i co... nic się nie stało, dzieci nie miały żadnych problemów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana Moja na pewno Malutkiej wszystko szybciutko zniknie i wszystko będzie dobrze :)) :**

    Pozdrawiam Was ciepło ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też w dzieciństwie miałam skazę białkową.3mam kciuki i wytrwałości życzę:)Ja też w dzieciństwie miałam skazę białkową.3mam kciuki i wytrwałości życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A gdzie zdjęcie z tatusiem? :)
    Mam nadzieję, że Malutka szybko wyzdrowieje!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, że jak będziesz na tej diecie to Malutkiej wszystko przejdzie i nie będzie się już męczyć i płakusiać ...
    Zdrówka dla Was wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mi sie chce śmiać.....moja nicolka niby tez miala skaze,zmienilam jej mleko i co...same kłopoty,zadnej zkazy nie miala poprostu krostki z ciepła albo zwykle uczulenie,ajjj

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieje, że jej przejdzie i nie będzie już więcej takich problemów.
    Julcia rośnie w oczach i nadal podobna do M. ;-)

    Buź ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. ha cóż ja widzę,Julia ma sliczne spodenki:)
    hehe
    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  16. Biedna Niunia, ale przy takiej dobrej opiece na pewno w mig zniknie 3mam kciuki! Przecudowna Ona jest aż napatrzeć się nie mogę :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja miszkalam kiedys w paryzu i wcale nie jest i obcy wrecz przeciwnie znam go jak wlasna kieszen; moj P jest pierwszy raz.

    Sacre Coeur? - tak jest w remoncie ale mozna wejsc z boku, bylismy tam ale wszedzie rusztowania.

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA KOMENTARZ I ZAPRASZAM PONOWNIE ♥